Archiwa kategorii: Optymalizacja podatkowa

Stara i nowa skala podatkowa

W przedziale dochodów do 11.000,00 zł podatek jest niższy. W przedziale od 11.000,00 zł do 85.528,00 zł identyczny. Następnie mamy wzrost obciążenia podatkowego.

Maksymalna różnica na niekorzyść podatnika (0,44 punktu procentowego) pojawia się przy dochodzie rocznym 127.000,00 zł. Przy wyższych dochodach poziom opodatkowania bardzo powoli się zrównuje: przy 200.000,00 zł – 0,28 punktu procentowego różnicy, przy 300.000,00 zł – 0,19 punktu procentowego).

Graniczny dochód opłacalności podatku liniowego 19% w stosunku do opodatkowania według skali podatkowej obniża się z 96.383,00 zł rocznego dochodu do kwoty 95.368,00 zł.

Pożyczki odnawialne

Umowa pożyczki odnawialnej polega na tym, że pożyczkodawca umożliwia pożyczkobiorcy otrzymanie pożyczki do pewnej z góry określonej kwoty. Pożyczkobiorca decyduje, kiedy pożyczkę zaciągnie, czy zrobi to jednorazowo, czy w transzach, jaką kwotę ostatecznie wykorzysta. Często może spłacić część lub całość pożyczki, a za jakiś czas ponownie się zadłużyć.

Przy takiej konstrukcji umowy podatek PCC jest płatny dopiero po wykorzystaniu części pożyczki w terminie 14 dni. Płaci go pożyczkobiorca. Niestety, jeżeli pożyczkobiorca spłaci jakieś pieniądze, a potem pożyczy je na nowo, musi po raz kolejny zapłacić podatek PCC, który wynosi 2%. Wniosek z tego taki, że nie opłaca się w celu zaoszczędzenia na należnych pożyczkodawcy odsetkach oddawać raz wziętej pożyczki odnawialnej, jeżeli pieniądze będą niedługo znowu potrzebne.

Pożyczki odnawialne są szczególnie polecane podmiotom powiązanym, które zamiast zawierać wiele pożyczek, mogą zawrzeć jedną umowę pożyczki odnawialnej. Z uwagi na zawiłość materii lepiej, aby umowę przygotowała kancelaria prawnicza. Koniecznie musi z niej wynikać, że „wypłata środków pieniężnych nastąpi niejednokrotnie i ich suma nie jest znana w chwili zawarcia umowy” (art. 3 ust. 1 pkt 1a, art. 6 ust. 1 pkt 7 Ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych).

Opłaca się nowocześnie zarządzać podatkami

Celem piłkarza jest strzelić gola. Ale do której bramki? Gola wbija się przeciwnikowi, a nie strzela na bramkę, która akurat jest bliżej. Tymczasem niektórzy podatnicy w meczu z fiskusem grają na własną bramkę. Ustawodawca wprowadził kwartalne płacenie podatków oraz uproszczony sposób ich obliczania. Są to ułatwienia od dawna obecne w wielu krajach zachodnich; były od dawna wnioskowane przez polskie organizacje przedsiębiorców. A zaliczki uproszczone płaci tylko 3,6 % podatników CIT i jedynie 2,5 % podatników PIT! W zaliczkach kwartalnych jest minimalnie lepiej, bo korzysta z nich 9 % firm (dane za 2013 rok).

Warto być w awangardzie! Nowocześnie zarządzać podatkami. Na wykresie zaprezentowano, ilu klientów naszej spółki doradztwa podatkowego Lizyngodar korzysta z najlepszych sposobów płacenia zaliczek na podatek dochodowy.

odsetek-podatnikow-nowoczesnie-zarzadzajacych-podatkami

Zalety zaliczek kwartalnych

1) Możliwość ucieczki przed podatkiem poprzez zakupy lub obniżenie sprzedaży. Trudno to osiągnąć przy miesięcznym cyklu rozliczeń. Przy rytmie kwartalnym obserwujemy, że 15 % naszych klientów nie robiąc nic, obniża sobie podatek. Jak to się dzieje? Na przykład za lipiec wychodzi podatek do zapłaty 3 000,00 zł, za sierpień do zapłaty 2 000,00 zł, a za wrzesień nadwyżka 1 000,00 zł. Gdyby podatek był płacony co miesiąc, kieszeń przedsiębiorcy stałaby się chudsza o 5 000,00 zł, a gdy jest płacony kwartalnie, wystarczy wyjąć z kieszeni 4 000,00 zł.

Wyobraźmy sobie, że nagle zmniejszyła się sprzedaż, a przecież ciągle dostajemy faktury za stałe koszty. Wtedy przydadzą się pieniądze zaoszczędzone na mniejszym podatku. Albo wyobraźmy sobie, że aby zrealizować duże zamówienie musimy dokonać sporego zakupu. Jeśli otrzymamy towar i dostaniemy fakturę przed końcem kwartału, to automatycznie zmniejszy się podatek kwartalny.

2) Więcej czasu na zgromadzenie pieniędzy na zapłacenie podatku. Załóżmy, że przedsiębiorca na dzień płacenia podatku ma zapłacone 50 % faktur wystawionych w poprzednim miesiącu. Reszta jest płacona przez następny miesiąc. Jeśli przejdzie na metodę kwartalną, to na dzień płacenia podatku będzie miał zapłacone 83 % faktur wystawionych w poprzednim kwartale.

Mamy sygnały, że niektórzy opóźniają wystawianie faktur do momentu aż nabywca będzie miał pieniądze. Ale po co popełniać takie wykroczenie, skoro można przesunąć w czasie płacenie podatku?

3) Dodatkowe zyski. Proszę policzyć, ile przeciętnie miesięcznie płaci się podatku dochodowego i VAT, pomnożyć to przez współczynnik 1,5, a potem pomnożyć przez roczną stopę procentową, którą bank może dać na lokacie krótkoterminowej albo przez oprocentowanie zadłużenia w rachunku bieżącym, to jest limitu debetowego.

4) Czas na zastanowienie. Ponieważ polskie prawo podatkowe jest w wielu wypadkach dwuznaczne, konieczne staje się prawidłowe i dokładne dokumentowanie transakcji, a czasami nawet uzyskanie od urzędu interpretacji przepisów. Tego się nie da zrobić w miesiąc, ale w dwa lub trzy już się da osiągnąć. I znów widać zaletę reguły: im rzadziej rozliczamy podatek, tym lepiej na tym wychodzimy.

5) Kodeks karno-skarbowy. Wydłuża się katalog czynów zabronionych i rośnie odpowiedzialność za ich popełnienie. A każde obliczenie podatku, to ryzyko popełnienia błędu. Na wycieczce w górach chyba przeszłoby się przez strumień nie w miejscu, gdzie trzeba zrobić dwanaście kroków po śliskich kamieniach, ale tam gdzie wystarczą cztery kroki. Tak samo warto płacić podatki: nie liczyć ich dwanaście razy w roku, ale korzystając z metody kwartalnej tylko cztery razy w roku.

6) Sytuacje nietypowe. Na szczęście nie są częste, ale w naszej kancelarii nie ma miesiąca, żeby komuś się nie przytrafiły: a to długo nie ma potwierdzenia z zagranicy, że towar dojechał, a to klient nie płaci, a to czekamy na potwierdzenie korekty, stłuczka samochodowa i wzrost kosztów, a to awaria i zakup nowego sprzętu lub naprawa, przeprowadzka i koszty na adaptację lokalu. W sporcie liczy się wynik meczu, a nie pierwszej połowy. Podatnik, gdy tylko ma możliwość, powinien wybierać dłuższy okres rozliczeniowy, bo daje sobie szansę na odrobienie strat.

Zalety zaliczek uproszczonych

1) Kredyt od fiskusa. Ponieważ zaliczka uproszczona jest wyliczana na podstawie dochodu sprzed dwóch lat, to firmy rozwojowe (osiągające coraz większe zyski) nie płacą w trakcie roku podatku od całości bieżących dochodów; uiszczają dopłatę dopiero cztery (podatnicy PIT) lub trzy (podatnicy CIT) miesiące po zakończeniu roku podatkowego. Mogą przeznaczyć pieniądze na inwestycje, poprawę płynności finansowej, pożyczkę dla zarządu.

2) Firmy o stabilnych dochodach nie mają w trakcie roku presji szukania kosztów. Nie ma potrzeby opóźniania sprzedaży do początku następnego miesiąca lub kwartału, aby później opodatkować zyski. Można uciec przed zapłaceniem wysokiego podatku dochodowego poprzez zakupy lub obniżenie sprzedaży w dowolnym miesiącu roku. Jest więcej czasu na bardziej zaawansowaną optymalizację podatkową, bo wystarczy, że czynności optymalizacyjne zakończą się w ostatnim miesiącu roku.

3) W trakcie roku nie znikają koszty uzyskania przychodów w związku z niezapłaceniem na czas dostawcy, niewypłaceniem na czas wynagrodzenia. Możliwe są zakupy na raty bez konsekwencji w postaci znikającego kosztu, jeśli raty obejmują nie więcej niż jeden rok obrotowy.

4) Czas na zastanowienie. Ponieważ polskie prawo podatkowe jest w wielu wypadkach dwuznaczne, konieczne staje się prawidłowe i dokładne dokumentowanie transakcji, a czasami nawet uzyskanie od urzędu interpretacji przepisów. Tego się nie da zrobić w miesiąc, ale w dwa lub trzy już się da osiągnąć. I znów widać zaletę reguły: im rzadziej rozliczamy podatek, tym lepiej na tym wychodzimy.

5) Kodeks karno-skarbowy. Wydłuża się katalog czynów zabronionych i rośnie odpowiedzialność za ich popełnienie. A każde obliczenie podatku, to ryzyko popełnienia błędu. Dlatego warto nie liczyć kwoty podatku dwanaście razy w roku, ale wybierać metodę uproszczoną: jeden raz obliczamy, dwanaście razy płacimy.

6) Sytuacje nietypowe. Na szczęście nie są częste, ale w naszej kancelarii nie ma miesiąca, żeby komuś się nie przytrafiły: a to długo nie ma potwierdzenia z zagranicy, że towar dojechał, a to klient nie płaci, a to czekamy na potwierdzenie korekty, stłuczka samochodowa i wzrost kosztów, a to awaria i zakup nowego sprzętu lub naprawa, przeprowadzka i koszty na adaptację lokalu. W sporcie liczy się wynik meczu, a nie pierwszej połowy. Podatnik, gdy tylko ma możliwość, powinien wybierać dłuższy okres rozliczeniowy, bo daje sobie szansę na odrobienie strat. Gdyby mecze trwały krócej, więcej byłoby przypadkowych wyników.

Wady zaliczek uproszczonych na podatek dochodowy

Podatek dochodowy firmy mogą rozliczać metodą uproszczoną. Zaliczkę uproszczoną oblicza się na podstawie dochodu sprzed dwóch lat, ale przyjmuje się aktualne stawki i progi podatku dochodowego. Otrzymaną kwotę dzieli się na dwanaście. Czasami, gdy rok z którego przyjmujemy dochody, lub czas funkcjonowania firmy w bieżącym roku jest inny, niż dwanaście miesięcy, trzeba dokonać przeliczeń. Zaliczki uproszczone mają liczne zalety, ale charakteryzują się kilkoma wadami, które trzeba wziąć pod uwagę.

1) Ewentualne pogorszenie sytuacji dochodowej w trakcie roku nie zmniejsza kwoty wpłacanej zaliczki na podatek dochodowy. W przypadku znacznego spadku obrotów (w tym także spowodowanego chorobą przedsiębiorcy) zaliczki uproszczone mogą okazać się wyższe, niż zaliczki obliczane od faktycznego zysku. Można się starać o indywidualną ulgę w urzędzie skarbowym, ale ma to sens tylko w skrajnie niekorzystnych sytuacjach.

 2) Firmy działające sezonowo, które na początku roku podatkowego mają straty, muszą także wtedy płacić zaliczki na podatek dochodowy. U podatników PIT kwota wolna od podatku rozkłada się równomiernie na wszystkie dwanaście miesięcy, zamiast pomniejszyć pierwszą wpłatę w roku, jak to się dzieje przy zaliczkach miesięcznych i kwartalnych. Tę wadę eliminuje się na etapie analizy opłacalności zaliczek uproszczonych. Po prostu nie wszyscy powinni tak płacić podatek dochodowy.

 3) Obawa przed koniecznością dopłaty po zakończeniu roku podatkowego wysokiej kwoty podatku. Po prostu trzeba umieć odłożyć, lub być w stanie pozyskać środki pieniężne. Innymi słowy, biorąc kredyt, bo niskie zaliczki uproszczone są swego rodzaju nieoprocentowanym kredytem od fiskusa, należy pamiętać, że przyjdzie go oddać. Tę wadę można wyeliminować we własnym zakresie.

 4) Nie są dostępne w pierwszym i drugim roku od założenia działalności, ani nie są dostępne dla firm generujących rok po roku straty. Jeżeli strata z działalności gospodarczej zdarza się nie częściej niż co dwa lata, to można korzystać z zaliczek uproszczonych.

Jak zawrzeć umowę o dzieło?

Od umowy o dzieło nie ma składek ZUS, które na ogół trzeba płacić od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług. Aby zawrzeć umowę o dzieło nie wystarczy nadać jej tytuł „o dzieło”, a strony umowy nazwać „zamawiającym” i „przyjmującym zamówienie”.

1. Umowa o dzieło musi prowadzić do powstania efektu.

Im dokładniej i bardziej szczegółowo opisany, tym lepiej. Na przykład: „tłumaczenie na angielski” to nie jest dzieło, „przetłumaczenie na angielski” niby koncentruje się na efekcie, ale brzmi lakonicznie, „przetłumaczenie artykułu o ogrodach na angielski” na pewno jest dziełem.

2. Umowa o dzieło nie może być bezterminowa.

Dodatkowo lepiej, aby nie była wielokrotnie, bez odstępów czasowych ponawiana. Na przykład „prace ogrodnicze od 1 do 31 maja”, „prace ogrodnicze od 1 do 30 czerwca” itd. wskazują na ciągłe świadczenie usług, a nie dzieło. Lepiej zawierać umowy na „nasadzenie iglaków w okresie 5-7 maja”, „nawiezienie gleby w okresie 11-12 maja”, „wykonanie oprysków przeciwko chorobom grzybiczym w okresie 14-16 maja” itd.

3. Umowa o dzieło nie powinna być rozliczana stawką miesięczną.

Wynagrodzenie powinno zależeć od parametrów określających efekt umowy. Na przykład „nasadzenie iglaków za szt.”, „nawiezienie gleby za mwk.”, „wykonanie oprysków za litr”. Przy bardziej skomplikowanym dziele może być stawka kosztorysowa.

Trzymanie się powyższych zasad pozwoli spać spokojnie, gdyby kontrola ZUS chciała przekwalifikować zawarte umowy o dzieło bez ZUS, na oskładkowane umowy zlecenia. Praktycznie jedyną linią argumentacji ZUS byłoby twierdzenie, że sposób wykonywania umowy wskazywał, że zleceniobiorca świadczył usługi. Dowody te mogą się pojawić podczas przesłuchania stron umowy (np. klientów),  mogą być również zawarte w korespondencji mailowej.

Wynajmujesz mieszkanie lub dom? Zmniejsz podatek dochodowy dzięki amortyzacji

Wielu zwolenników ma inwestycja w nieruchomość pod wynajem. Może chodzić o mieszkanie, dom, ale także sklep, lokal biurowy albo apartament turystyczny. Kasa płynie, podatek można odżałować i biznes się kręci. Nie każdy wie, że bardzo łatwo można pozbyć się podatku dochodowego lub znacznie go zmniejszyć. Amortyzacja jest terminem, który przeraża osoby samodzielnie rozliczające podatku z najmu. Warto wiedzieć, że może nam zmniejszyć dochód na papierze o dziesiątki tysięcy złotych rocznie. Dochód w pieniądzu nadal będzie tak samo wysoki jak bez rozliczania amortyzacji.

Założenie ewidencji środków trwałych, ustalenie comiesięcznego odpisu amortyzacyjnego jest na tyle zawiłe dla początkujących, że nie będzie tu omówione. Ale wystarczy pójść do księgowego, który za niewielkie pieniądze przygotuje nam ewidencję i gotowy szablon dowodu księgowego, a my sobie ten dowód księgowy co miesiąc przepiszemy zmieniając tylko datę.

  Dowód wewnętrzny

Gdynia,

30 września 2014
Opis: Odpisy amortyzacyjne według tabeli amortyzacji, związane z prowadzeniem działalności gospodarczej

Lp.

Nazwa środka trwałego, wartości niematerialnej i prawnej

Wartość

1 Lokal mieszkalny Gdynia, ul. ……………… 1995,16
Słownie: jeden tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt pięć złotych szesnaście groszy

 

Do amortyzacji ma prawo każdy właściciel nieruchomości oraz spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu lub domu. Nie jest istotne, czy nieruchomość kupił, odziedziczył, czy sam wybudował. Amortyzacja trwa długo: od 10 do 60 lat. Raz zainwestowane pieniądze w sporządzenie ewidencji środków trwałych szybko się zwrócą.

Do jej założenia czasami potrzebny będzie operat szacunkowy, ale w większości przypadków wystarczy mieć umowę nabycia oraz potwierdzenie wydatków towarzyszących nabyciu. Najpopularniejsze z nich to prowizja pośrednika w obrocie nieruchomościami, koszty ogłoszeń, prowizja bankowa od uzyskania kredytu i koszty ustanowienia zabezpieczeń.

Amortyzacja liniowa przy zastosowaniu współczynników

Wiele budynków oraz budowli należących do firm z podatkowego punktu widzenia jest używanych w warunkach pogorszonych. A to pozwala zmniejszyć podatek dochodowy. Często księgowość i zarząd nie zdają sobie z tego sprawy. Zwykła amortyzacja liniowa typowych budynków niemieszkalnych oraz budowli odbywa się przy zastosowaniu stawki rocznej 2,5 %. Przy metodzie liniowej można podwyższyć stawkę do 3,5 % lub do 3,0 % rocznie: Przy zastosowaniu współczynnika 1,4 stawka amortyzacyjna wzrasta do 3,5 % (1,4 x 2,5 %), a przy zastosowaniu współczynnika 1,2 do 3,0 % (1,2 x 2,5 %).

Stawka 3,5 % (współczynnik 1,4) jest trudna do powszechnego zastosowania, gdyż dotyczy tylko budynków oraz budowli używanych w złych warunkach (wpływ niszczących środków chemicznych, w szczególności produkcja, wytwarzanie lub przechowywanie żrących środków chemicznych). Natomiast o wiele łatwiejsza jest kwestia podwyższenia stawki do 3,0 % rocznie (współczynnik 1,2). Stawka 3,0 % użyta zamiast stawki 2,5 % skraca okres amortyzacji o prawie siedem lat i zwiększa roczny odpis amortyzacyjny o 20 %!

Stawka 3,0 % jest możliwa pod warunkiem wykazania, że budynek, hala fabryczna, warsztat, obiekt przemysłowy, ale także biurowiec jest używany w warunkach pogorszonych, mianowicie „pod ciągłym działaniem wody, par wodnych, znacznych drgań, nagłych zmian temperatury oraz innych czynników powodujących przyspieszenie zużycia obiektu”. Czy to jest trudne?

Przyczyny uznania budynku za używany w warunkach pogorszonych nie muszą być szczególnie intensywne. Przepis nie wymienia natężenia (skali) oddziaływania. Wyjątkiem są drgania, które według przepisu muszą być znaczne. Pośrednio potwierdza to, że pozostałe czynniki muszą występować, ale ustawy o podatku dochodowym milczą o ich poziomie. Czynniki muszą występować ciągle, czyli nie wolno powołać się na jednorazowe zalanie, cytując przepis na działanie wody. Ale występowanie ciągłe nie oznacza oddziaływania bez przerwy. W przeciwnym razie żadna hala fabryczna ani warsztat, w których praca nie odbywa się na trzy zmiany przez siedem dni w tygodniu, nie zostałaby uznana za używaną w warunkach pogorszonych.

Wskazane w ustawach czynniki mają powodować przyspieszone zużycie obiektu. Wobec niezdefiniowania, co należy rozumieć przez przyspieszone zużycie, logicznym jest uznanie, że zużycie budynku nastąpi szybciej niż gdyby owe czynniki w ogóle nie występowały. Drugą logiczną konkluzją jest wniosek, że nie ma znaczenia, o ile szybciej zużycie ma nastąpić (o pięć lat czy tylko o rok). Nie ma też znaczenia, czy budynek został zaprojektowany dokładnie do takiego użytku, do jakiego jest lub będzie wykorzystywany. Na przykład myjnia samochodowa jest zaprojektowana do kontaktu z wodą, a pomimo tego jako obiekt „pod ciągłym działaniem wody” może być uznana za używaną w warunkach pogorszonych (pismo z dnia 24 listopada 2010 r., Izba Skarbowa w Bydgoszczy, ITPB1/415-833/10/PSZ).

Katalog oddziaływań jest otwarty z uwagi na użycie w ustawach zwrotu „innych czynników powodujących przyspieszenie zużycia obiektu”. Może chodzić na przykład o wysokie lub niskie temperatury, działanie pyłów (np. pył drewna, mąki, bawełny, włosia), pyły i dymy spawalnicze, metale występujące w postaci pylistej.

Wracając do drgań, warto pamiętać, że większość maszyn i urządzeń przemysłowych: na przykład dmuchawy, generatory, frezarki, młoty, obrabiarki skrawające, piły, pompy, wentylatory powoduje drgania, a niektóre z nich albo sumę ich amplitud można uznać za znaczne drgania. Sąsiedztwo torów kolejowych, drogi z ruchem samochodów ciężarowych lub pojazdów wojskowych także może być argumentem na znaczne drgania (Pismo z dnia 9 lutego 2011 r., Izba Skarbowa w Bydgoszczy, ITPB3/423-625/10/MT).

Remont i modernizacja przy uproszczonej amortyzacji – szybki koszt podatkowy

Mieszkanie lub dom używane w działalności gospodarczej lub wynajmowane można amortyzować na kilka sposobów. Stosunkowo rzadko używa się metody uproszczonej z art. 22g ust. 10 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Pozwala „ustalić wartość początkową budynków mieszkalnych lub lokali mieszkalnych: wynajmowanych, wydzierżawianych albo używanych przez właściciela na cele prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, przyjmując w każdym roku podatkowym wartość stanowiącą iloczyn metrów kwadratowych (…) i kwoty 988 zł, przy czym za powierzchnię użytkową uważa się powierzchnię przyjętą dla celów podatku od nieruchomości”. Kwota 988 zł jest aktualnie nierynkowo niska (wprowadzona była w 1997 roku i już wtedy była niska), ale metoda uproszczona charakteryzuje się ciekawymi właściwościami.

Wszystkie wydatki remontowe i adaptacyjne zawsze i natychmiast są kosztem uzyskania przychodów. Nie ważne, czy chodzi o remont, modernizację albo przebudowę. Nieistotne, czy koszty są ponoszone przed oddaniem mieszkania lub domu do używania, czy po. Ważne jest tylko, aby sposób korzystania z wyremontowanego lokum miał związek z działalnością gospodarczą albo z najmem.

W interpretacji z 29 kwietnia 2009 r. (IBPBII/2/415-143/09/MM) Izba Skarbowa w Katowicach dość jasno wytłumaczyła jak to jest możliwe: „Budynki mieszkalne lub lokale mieszkalne, których wartość początkową ustala się w sposób uproszczony, nie podlegają objęciu ewidencją środków trwałych. W tym przypadku odpisów dokonuje się w każdym roku podatkowym za okres wynajmowania, wydzierżawiania lub używania przez właściciela tego składnika majątku, od wartości stanowiącej iloczyn liczby metrów kwadratowych powierzchni użytkowej budynku lub lokalu wynajmowanej, wydzierżawionej lub używanej przez właściciela dla celów jego działalności gospodarczej i kwoty 988 zł. (…) Artykuł 23 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy stanowi, że nie uważa się za koszty uzyskania przychodów wydatków na ulepszenie środków trwałych, które zgodnie z art. 22g ust. 17 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych powiększają wartość środków trwałych, stanowiących podstawę naliczania odpisów amortyzacyjnych.

Jednocześnie w myśl art. 22g ust. 17 cytowanej ustawy, jeżeli środki trwałe zostały ulepszone w wyniku przebudowy, rozbudowy, rekonstrukcji, adaptacji lub modernizacji, to wartość początkową tych środków, ustaloną zgodnie z ust. 1, 3-9 i 11-15, powiększa się o sumę wydatków na ich ulepszenie, w tym także o wydatki na nabycie części składowych i peryferyjnych, których jednostkowa cena nabycia przekracza 3.500 zł. Środki trwałe uważa się za ulepszone, gdy suma wydatków poniesionych na ich przebudowę, rozbudowę, rekonstrukcję, adaptację lub modernizację w danym roku podatkowym przekracza 3.500 zł i wydatki te powodują wzrost wartości użytkowej w stosunku do wartości z dnia przyjęcia środków trwałych do używania, mierzonej w szczególności okresem używania, zdolnością wytwórcza, jakością produktów uzyskiwanych za pomocą ulepszonych środków trwałych i kosztami ich eksploatacji.

Wskazany przepis określa zamknięty katalog przypadków, kiedy możliwe jest powiększenie wartości początkowej środka trwałego o wartość ulepszeń. Kryterium stanowi w tym przypadku sposób ustalania wartości początkowej środka trwałego. Zatem środek trwały, którego wartość początkowa została ustalona w sposób wskazany w art. 22g ust. 10 ww. ustawy (uproszczony), nie może zostać powiększona o koszty związane z jego ulepszeniem.

W przypadku zastosowania metody uproszczonej wydatki ponoszone na ulepszenie takiego środka trwałego można więc bezpośrednio zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów na podstawie art. 22 ust. 1 ww. ustawy, pod warunkiem, że zostały poniesione w celu osiągnięcia przychodów”.