Archiwa tagu: optymalizacja podatkowa warszawa

Zalety zaliczek kwartalnych

1) Możliwość ucieczki przed podatkiem poprzez zakupy lub obniżenie sprzedaży. Trudno to osiągnąć przy miesięcznym cyklu rozliczeń. Przy rytmie kwartalnym obserwujemy, że 15 % naszych klientów nie robiąc nic, obniża sobie podatek. Jak to się dzieje? Na przykład za lipiec wychodzi podatek do zapłaty 3 000,00 zł, za sierpień do zapłaty 2 000,00 zł, a za wrzesień nadwyżka 1 000,00 zł. Gdyby podatek był płacony co miesiąc, kieszeń przedsiębiorcy stałaby się chudsza o 5 000,00 zł, a gdy jest płacony kwartalnie, wystarczy wyjąć z kieszeni 4 000,00 zł.

Wyobraźmy sobie, że nagle zmniejszyła się sprzedaż, a przecież ciągle dostajemy faktury za stałe koszty. Wtedy przydadzą się pieniądze zaoszczędzone na mniejszym podatku. Albo wyobraźmy sobie, że aby zrealizować duże zamówienie musimy dokonać sporego zakupu. Jeśli otrzymamy towar i dostaniemy fakturę przed końcem kwartału, to automatycznie zmniejszy się podatek kwartalny.

2) Więcej czasu na zgromadzenie pieniędzy na zapłacenie podatku. Załóżmy, że przedsiębiorca na dzień płacenia podatku ma zapłacone 50 % faktur wystawionych w poprzednim miesiącu. Reszta jest płacona przez następny miesiąc. Jeśli przejdzie na metodę kwartalną, to na dzień płacenia podatku będzie miał zapłacone 83 % faktur wystawionych w poprzednim kwartale.

Mamy sygnały, że niektórzy opóźniają wystawianie faktur do momentu aż nabywca będzie miał pieniądze. Ale po co popełniać takie wykroczenie, skoro można przesunąć w czasie płacenie podatku?

3) Dodatkowe zyski. Proszę policzyć, ile przeciętnie miesięcznie płaci się podatku dochodowego i VAT, pomnożyć to przez współczynnik 1,5, a potem pomnożyć przez roczną stopę procentową, którą bank może dać na lokacie krótkoterminowej albo przez oprocentowanie zadłużenia w rachunku bieżącym, to jest limitu debetowego.

4) Czas na zastanowienie. Ponieważ polskie prawo podatkowe jest w wielu wypadkach dwuznaczne, konieczne staje się prawidłowe i dokładne dokumentowanie transakcji, a czasami nawet uzyskanie od urzędu interpretacji przepisów. Tego się nie da zrobić w miesiąc, ale w dwa lub trzy już się da osiągnąć. I znów widać zaletę reguły: im rzadziej rozliczamy podatek, tym lepiej na tym wychodzimy.

5) Kodeks karno-skarbowy. Wydłuża się katalog czynów zabronionych i rośnie odpowiedzialność za ich popełnienie. A każde obliczenie podatku, to ryzyko popełnienia błędu. Na wycieczce w górach chyba przeszłoby się przez strumień nie w miejscu, gdzie trzeba zrobić dwanaście kroków po śliskich kamieniach, ale tam gdzie wystarczą cztery kroki. Tak samo warto płacić podatki: nie liczyć ich dwanaście razy w roku, ale korzystając z metody kwartalnej tylko cztery razy w roku.

6) Sytuacje nietypowe. Na szczęście nie są częste, ale w naszej kancelarii nie ma miesiąca, żeby komuś się nie przytrafiły: a to długo nie ma potwierdzenia z zagranicy, że towar dojechał, a to klient nie płaci, a to czekamy na potwierdzenie korekty, stłuczka samochodowa i wzrost kosztów, a to awaria i zakup nowego sprzętu lub naprawa, przeprowadzka i koszty na adaptację lokalu. W sporcie liczy się wynik meczu, a nie pierwszej połowy. Podatnik, gdy tylko ma możliwość, powinien wybierać dłuższy okres rozliczeniowy, bo daje sobie szansę na odrobienie strat.